Argentyna – Nieogolony Bóbr

Nieogolony bóbr z Chile - Chilijskie bobry

W poprzedniej historii „Koszmary Senne” (która jest dostępna tylko w książce), poszedłem do łóżka z nieogoloną Chilijką. Tak mną to wstrząsnęło, że przez kilka dni nawiedzały mnie przerażające sny.

Nieogolony bóbr śnił mi się przez kilka następnych dni. Gonił mnie w ciemnym tunelu, a ja, jak to zwykle w snach, biegłem z nogami w bagnie. Zawsze tak jest w snach. Choćby goniło cię stado krwiożerczych wiewiórek, to nie ma chuja, grzęźniesz w tej galarecie po kolana i nawet przebierając nogami ile się da, nie jesteś w stanie spierdolić. A ten nieogolony bóbr, który mnie gonił, zawsze był szybszy ode mnie. Czasami budziłem się w nocy cały spocony i przerażony. „No kurwa, no nie! Teraz to piździcho prawie mnie dopadło”.

Argentyna – Operacje plastyczne

13 sierpnia 2015 Argentyna, Jedynka, seks 8 komentarzy
Operacje Plastyczne

Wielkie cycki, pulchne poślady, liposukcja… Wymieniać można bez końca, bo – jak się okazuje – nawet łokcie można poddać tuningowi. Operacje plastyczne w Ameryce Południowej są czymś powszechnym. To prawie jak pójście do fryzjera, wizyta w saunie czy podpalenie chaty sąsiada. Niekwestionowaną królową operacji plastycznych jest Wenezuela. A z racji tego, że Maria była właśnie z tego kraju, miałem szansę zgłębić temat. No i ją samą też.

Tajlandia – Prawo Morskie

Prawo Morskie Bunkrów Nie Ma

Jeśli przez cały blog Bunkrów Nie Ma przewijają się historie po bandzie, to „Prawo Morskie” jest z nich wszystkich najmocniejsza. Jest najbardziej zakręconym wieczorem w moim życiu. A zaczęło się tak niewinnie…

Filipiny – Raj na Ziemi

25 czerwca 2015 Filipiny, Jedynka, seks 18 komentarzy
Raj na Ziemi

Raj na ziemi nie istnieje. Wszystko to kwestia wyobraźni. Zanim się tam pojedzie, człowiek oczekuje, że będzie chodził z nieustannym wzwodem. Porównuje miejsce, w którym się obecnie znajduje, do owego raju. Wydaje mu się, że w jakiś sposób będzie się tam czuł bardziej zadowolony. A jak wygląda rzeczywistość? Te miejsca może i są piękne, ale nie doświadcza się tam cudów. Wszystko kreowane jest przez naszą wyobraźnię oraz marketing turystyczny. Ludzie są w stanie zapłacić mnóstwo pieniędzy, by poczuć tę namiastkę raju.

Wietnam – Dzień z życia backpackera

Backpacker i jego dzień z życia

Po sześciuset pięćdziesięciu kilometrach dojechałem do Da Nang. Zrobiłem sobie kolejną przerwę. Jeszcze w hostelu poznałem Szwedkę. Miała na imię Lisa. Podróżowała przez Wietnam w przeciwnym kierunku niż ja. W Azji Południowo-Wschodniej przeciętny backpacker jest bardzo przewidywalny i schematyczny. Podróżuje mniej więcej w taki sam sposób.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.