Rosja – Nienawidzę Ruskich… Łaaaaa

14 kwietnia 2022 Rosja 15 komentarzy
nienawiść do ruskich

No i wylądowałem w Rosji. Był rok 2017, czyli czas, kiedy nienawiść do ruskich nie była jeszcze w modzie. Ale ja już wtedy ich nienawidziłem. Żeby nie być gołosłownym, postanowiłem to udowodnić już po samym przylocie.

Wietnam – Startup

startup

Po którymś z kolejnych wypadów do dzikich krajów, wróciłem do Polski i znalazłem sobie robotę przez neta. Francuz, jego siostra i koleś, który ją posuwał (o tym dowiedziałem się później), zaproponowali mi robotę. I choć liczyłem, że wskoczę na miejsce tego ostatniego, okazało się, że będę pracował nad startupem dla inwestorów.

Chiny – Koronawirus

19 grudnia 2021 Chiny 7 komentarzy
koronawirus

Ale sobie zajebałem temat, co? Oj covid, covid. Jak szybko zleciały te „dwa tygodnie”. Długo się zastanawiałem, czy pisać cokolwiek na ten temat. Ale mówię: „A chuj tam! Co mi szkodzi?” Zanim Tutsi zaczną gazować Hutu, może ktoś to jeszcze przeczyta. Niczego nowego się stąd nie dowiecie. Tylko kilka moich obserwacji i już. I nie zapomnijcie mnie zwyzywać w komentarzach!

Chiny – System Zaufania Społecznego

23 listopada 2021 Chiny 4 komentarze
system zaufania społecznego

Czym jest chiński System Zaufania Społecznego i dlaczego wkrótce wprowadzi się go również w Europie oraz w Stanach? W tej historii chciałbym Ci przybliżyć, na czym on polega i jak działa w praktyce. Cały tekst powstał na podstawie moich obserwacji z podróży do Chin, pracy z Chińczykami od 2 lat oraz bestsellerowej powieści brytyjskiego myśliciela pt. „Poczytaj mi mamo”.

Australia – Człowiek, który wiedział wszystko

30 września 2021 Australia 1 komentarz
Australia człowiek który wiedział wszystko

Był grudzień 2019 roku. W piątek, po pracy, otwieraliśmy kilka browarów i win, by jakoś puścić w niepamięć zeszły tydzień. Wszystko na koszt biura coworkingowego. A tak naprawdę, to na koszt moich szefów, którzy co miesiąc musieli owe biuro opłacać. Gdzieś z tyłu głowy zakodowałem sobie, że nie mogę się całkiem zalać w trupa, obrzygać pół biura i potem odgrażać się nożem każdemu ze skośnymi oczami. To już nie te czasy, kiedy pracowałem na Stadionie Dziesięciolecia. Nie, nie, nie! Tym razem zachowywałem umiar. Głównie dlatego, że w pewnym momencie musiałem się ulotnić na lotnisko i wskoczyć do samolotu do Melbourne.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.