Meksyk – Jak przetrwać w więzieniu?

jak przetrwać w więzieniu

Minęło kilka lat. Postanowiłem wrócić do Ameryki. Jak to zwykle bywa, byłem spóźniony na samolot. Biegłem, ile sił w nogach. Serce waliło mi tak mocno, że rozpruło koszulkę. Dziesięć, może piętnaście minut po rozpoczęciu onboardingu. Miałem nadzieję, że lot będzie opóźniony. Zostały jeszcze dwie bramki. Jedna.
– Opóźniony. Juhuuuu! – krzyknąłem.
Okazało się, że jakiś aktywista przykleił się do samolotu. Teraz technicy sprawdzali, czy użyty klej jest na tyle mocny, by facet nie urwał nam się po drodze…