Indie – Jedzenie w Indiach
Siedziałem w sali odpraw w Kuala Lumpur w oczekiwaniu na lot do Indie. Obok mnie usadowił się starszy facet, a po drugiej stronie matka z dziećmi. Wszystkie maluchy okrążyły kobietę. Ta trzymała w dłoni telefon. Oglądali najwidoczniej jakiś filmik. Pewnie bajkę. Z przejęciem, pasją i pełną powagą. Wreszcie jedno dziecko wypaliło:
– Mamo, czy ta pani umrze?
– Sądząc po rozmiarze fiuta tego konia, myślę, że tak – odpowiedziała ze spokojem matka.
Spikerka zaczęła nawoływać ostatnich spóźnialskich do bramek. Wstałem, podniosłem plecak, przemaszerowałem przez rękaw i wszedłem na pokład.