Indie – Wszystkie czuby świata

29 September 2016 Indie, narkotyki 8 Comments
Indie

Gdy myślę Indie to mam przed sobą obraz turystów. Bo to nie byle kto. Tam nie jeżdżą ludzie, którzy szukają tylko fotek na Facebooka albo jebanych pokémonów. Przeciwnie: prawie codziennie spotyka się kogoś, kto szuka czegoś więcej w życiu. Głębiej. Czasami ocierając się o czyste szaleństwo. Bo Indie to kraj, do którego ciągną wszystkie czuby świata.

Indie – Jedzenie w Indiach

21 September 2016 Indie 38 Comments
Indie Blog podróżniczy - Blog o Indiach

Siedziałem w sali odpraw w Kuala Lumpur w oczekiwaniu na lot do Indie. Obok mnie usadowił się starszy facet, a po drugiej stronie matka z dziećmi. Wszystkie maluchy okrążyły kobietę. Ta trzymała w dłoni telefon. Oglądali najwidoczniej jakiś filmik. Pewnie bajkę. Z przejęciem, pasją i pełną powagą. Wreszcie jedno dziecko wypaliło:

– Mamo, czy ta pani umrze?
– Sądząc po rozmiarze fiuta tego konia, myślę, że tak – odpowiedziała ze spokojem matka.

Spikerka zaczęła nawoływać ostatnich spóźnialskich do bramek. Wstałem, podniosłem plecak, przemaszerowałem przez rękaw i wszedłem na pokład.

Indonezja – Kobiety

21 June 2016 Indonezja, seks 6 Comments
furia

Pokaż swojej kobiecie słabość, a kompletnie zmieni o tobie zdanie. I nie ma znaczenia, że przez cały ten czas uważała cię za silnego psychicznie i pewnego siebie faceta. Zmięknij na chwilę, pokaż kompleks, zasłabnij, a zniszczysz wszystko, co tak mozolnie budowałeś. Zapomni dosłownie wszyściuchno, co do tej pory dla niej zrobiłeś. Choćbyś zabrał ją na wycieczkę dookoła świata, lizał cipkę całymi tygodniami, a jej matce zbudował nowy karmnik dla sikorek… Nie będzie miało to znaczenia. Zostawi cię, gdy tylko znajdzie sobie innego faceta gdzieś w pobliżu. Takie są kobiety.

Boliwia – Najkrwawsze urodziny w życiu

7 February 2016 Boliwia, narkotyki 5 Comments
Urodziny Tony

Spojrzałem w kalendarz. Moje urodziny wypadały na dwa dni przed moim odjazdem z Ameryki Południowej. Wiedziałem że będzie to gruba impreza. Spodziewałem się, że wszyscy sąsiedzi zostaną zamordowani, ktoś podpali hostel, a pies zajdzie w ciążę. Nie było jednak aż tak źle, gdyby nie liczyć potrącenia przez samochód, straconego zęba, wyczyszczonego baru z alkoholu, nalotu Interpolu i mojej dwutygodniowej sraczce po powrocie. A wszystko przez Francuza, który prowadził ten hostel. To on nas tak urządził.

Argentyna – Zjadłem LSD z głuchoniemym

LSD z głuchoniemym

Któregoś dnia Maria zaproponowała mi udanie się do siostrzanego hostelu, czyli Florida Obelisco. Znajdował się blisko, jakieś dziesięć minut z buta, a z dachu budynku roztaczał się zajebisty widok na obelisk w samym centrum Buenos Aires. Zwinęliśmy kilka lolków i poszliśmy w to miejsce. Nie sądziłem, że następnego dnia zjem LSD z głuchoniemym.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.