Boliwia – Downhill Drogą Śmierci

Droga Śmierci

Droga Śmierci w Boliwii została w 1995 roku okrzyknięta najniebezpieczniejszą wysokogórską drogą świata. Przez wiele lat służyła jako łącznik między La Paz a dżunglą. Panował na niej niesamowity ruch, co skutkowało ogromną ilością wypadków. Autobusy pełne ludzi spadały w przepaść, zabijając średnio od dwustu do trzystu osób rocznie. Dlaczego więc nie zjechać drogą śmierci na rowerze górskim przy pełnej prędkości?

Peru – Dlaczego Ayahuasca nie jest dla każdego?

22 grudnia 2015 narkotyki, Peru 12 komentarzy
Ayahuasca dla każdego

Ayahuasca jest narkotykiem owianym ogromną legendą. Słyszałem wiele historii o ludziach, którzy doświadczali podróży w czasie, wychodzili ze swoich ciał lub widzieli, jak człowiek połyka odkurzacz. Peruwiańska dżungla jest jednym z miejsc, gdzie można bez trudu znaleźć szamana, który przygotuje magiczny napój. Można po nim odlecieć na kilka godzin. Ale czy naprawdę jest sens to brać?

Argentyna – Nieogolony Bóbr

Nieogolony bóbr z Chile - Chilijskie bobry

W poprzedniej historii „Koszmary Senne” (która jest dostępna tylko w książce), poszedłem do łóżka z nieogoloną Chilijką. Tak mną to wstrząsnęło, że przez kilka dni nawiedzały mnie przerażające sny.

Nieogolony bóbr śnił mi się przez kilka następnych dni. Gonił mnie w ciemnym tunelu, a ja, jak to zwykle w snach, biegłem z nogami w bagnie. Zawsze tak jest w snach. Choćby goniło cię stado krwiożerczych wiewiórek, to nie ma chuja, grzęźniesz w tej galarecie po kolana i nawet przebierając nogami ile się da, nie jesteś w stanie spierdolić. A ten nieogolony bóbr, który mnie gonił, zawsze był szybszy ode mnie. Czasami budziłem się w nocy cały spocony i przerażony. „No kurwa, no nie! Teraz to piździcho prawie mnie dopadło”.

Argentyna – Zjadłem LSD z głuchoniemym

LSD z głuchoniemym

Któregoś dnia Maria zaproponowała mi udanie się do siostrzanego hostelu, czyli Florida Obelisco. Znajdował się blisko, jakieś dziesięć minut z buta, a z dachu budynku roztaczał się zajebisty widok na obelisk w samym centrum Buenos Aires. Zwinęliśmy kilka lolków i poszliśmy w to miejsce. Nie sądziłem, że następnego dnia zjem LSD z głuchoniemym.

Malezja – Pijany na skuterze

pijany za kierownicą Malezja skuter

Pijany za kierownicą? Czemu nie… Największym minusem wyspy Penang jest to, że nie ma życia nocnego. Wszelkie tego typu rozrywki odbywają się na sąsiedniej wyspie Langkawi. Wprawdzie była możliwość wyjścia do baru, ale nie w miejscu, w którym się zatrzymałem. Musiałbym za każdym razem wypożyczyć skuter, którym bez problemu bym dojechał, ale o powrocie po pijaku nie było mowy. Przecież to nierozsądne i głupie.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.