Indie – Gwałty na białych turystkach

14 lutego 2016 Indie, seks 13 komentarzy
gwałty w Indiach na białych kobietach

„Ruchałem ją” – właśnie taki podpis towarzyszy zdjęciom, które Hindusi robią sobie z białymi turystkami. Wrzucają je na swojego Facebooka, gdzie dostają tysiące polubień i komentarzy od innych Hindusów spragnionych białego ciałka Europejki lub Amerykanki. Oczywiście fotografowane kobiety nie mają o niczym pojęcia.

Boliwia – Najkrwawsze urodziny w życiu

Urodziny Tony

Spojrzałem w kalendarz. Moje urodziny wypadały na dwa dni przed moim odjazdem z Ameryki Południowej. Wiedziałem że będzie to gruba impreza. Spodziewałem się, że wszyscy sąsiedzi zostaną zamordowani, ktoś podpali hostel, a pies zajdzie w ciążę. Nie było jednak aż tak źle, gdyby nie liczyć potrącenia przez samochód, straconego zęba, wyczyszczonego baru z alkoholu, nalotu Interpolu i mojej dwutygodniowej sraczce po powrocie. A wszystko przez Francuza, który prowadził ten hostel. To on nas tak urządził.

Peru – Viva Polonia!

23 listopada 2015 Peru, seks 8 komentarzy
Viva la Polonia

Początkowo Peru nie było dla mnie zbyt łaskawe. Miałem wrażenie, że los chciał mnie udupić i z premedytacją wpakować w kłopoty. Wszystko trwało do czasu, kiedy usłyszałem słowa „Viva Polonia!” w najlepszym możliwym dla faceta momencie.

Brazylia – Jak zostałem dźgnięty nożem w Rio de Janeiro?

10 września 2015 Brazylia, narkotyki 10 komentarzy
Rio de Janeiro

Od dwóch tygodni siedziałem w Rio de Janeiro i spotykałem się z Aną Paulą poznaną w Buenos Aires. Miała dwadzieścia lat i była biała jak na Brazylijkę z miasta Boga. Właściwie mieszkała w Niteroi, miasta po drugiej stronie mostu, przecinającego zatokę Guanabara.

Argentyna – Nieogolony Bóbr

Nieogolony bóbr z Chile - Chilijskie bobry

W poprzedniej historii „Koszmary Senne” (która jest dostępna tylko w książce), poszedłem do łóżka z nieogoloną Chilijką. Tak mną to wstrząsnęło, że przez kilka dni nawiedzały mnie przerażające sny.

Nieogolony bóbr śnił mi się przez kilka następnych dni. Gonił mnie w ciemnym tunelu, a ja, jak to zwykle w snach, biegłem z nogami w bagnie. Zawsze tak jest w snach. Choćby goniło cię stado krwiożerczych wiewiórek, to nie ma chuja, grzęźniesz w tej galarecie po kolana i nawet przebierając nogami ile się da, nie jesteś w stanie spierdolić. A ten nieogolony bóbr, który mnie gonił, zawsze był szybszy ode mnie. Czasami budziłem się w nocy cały spocony i przerażony. „No kurwa, no nie! Teraz to piździcho prawie mnie dopadło”.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.