Brazylia – Jak zostałem dźgnięty nożem w Rio de Janeiro?

10 September 2015 Brazylia, narkotyki 8 Comments
Rio de Janeiro

Od dwóch tygodni siedziałem w Rio de Janeiro i spotykałem się z Aną Paulą poznaną w Buenos Aires. Miała dwadzieścia lat i była biała jak na Brazylijkę z miasta Boga. Właściwie mieszkała w Niteroi, miasta po drugiej stronie mostu, przecinającego zatokę Guanabara.

Argentyna – Nieogolony Bóbr

Nieogolony bóbr z Chile - Chilijskie bobry

W poprzedniej historii “Koszmary Senne” (która jest dostępna tylko w książce), poszedłem do łóżka z nieogoloną Chilijką. Tak mną to wstrząsnęło, że przez kilka dni nawiedzały mnie przerażające sny.

Nieogolony bóbr śnił mi się przez kilka następnych dni. Gonił mnie w ciemnym tunelu, a ja, jak to zwykle w snach, biegłem z nogami w bagnie. Zawsze tak jest w snach. Choćby goniło cię stado krwiożerczych wiewiórek, to nie ma chuja, grzęźniesz w tej galarecie po kolana i nawet przebierając nogami ile się da, nie jesteś w stanie spierdolić. A ten nieogolony bóbr, który mnie gonił, zawsze był szybszy ode mnie. Czasami budziłem się w nocy cały spocony i przerażony. „No kurwa, no nie! Teraz to piździcho prawie mnie dopadło”.

Argentyna – Buenos Aires

Buenos Aires Informacje Praktyczne

Buenos Aires to najbardziej europejskie miasto pośród wszystkich innych w Ameryce Południowej. Architektura, kultura oraz żarcie są połączeniem Madrytu i Rzymu. A kobiety… No cóż. Chyba zbyt wiele oczekiwałem po gorącokrwistych Argentynkach.

Tajlandia – Prawo Morskie

Prawo Morskie Bunkrów Nie Ma

Jeśli przez cały blog Bunkrów Nie Ma przewijają się historie po bandzie, to “Prawo Morskie” jest z nich wszystkich najmocniejsza. Jest najbardziej zakręconym wieczorem w moim życiu. A zaczęło się tak niewinnie…

Hong Kong – Najmniejszy hostel świata

Hong Kong - najmniejszy hostel świata

Hong Kong robi olbrzymie pierwsze wrażenie. Nagle cywilizacja zwala się człowiekowi na łeb. Strasznie gęsto zaludniona cywilizacja. Bo czy ktoś z was, brał kiedyś prysznic z nogą w kiblu, bo wydawało się to najsensowniejszym rozwiązaniem? Ja nie miałem wielkiego szczęścia do swoich noclegów w Hong Kongu. Najpierw trafiłem do hostelu, w którym wszystko oparte było o sedes, a potem to już wstyd przyznać się gdzie…

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.