72 nowe historie, które przeczytasz w pierwszej książce!

Jeśli nie czytałeś jeszcze książki „Bunkrów nie ma”, to poniżej wrzuciłem wszystkie 72 historie, których nie znajdziesz blogu. Dostępne są tylko w książce. Do każdej z nich dorzuciłem ilustrację i krótką zajawkę. Ponad te niedostępne historie z książki, kolejne 28 opublikowałem również na blogu. Razem daje to 100 historii, które spisałem na 540 stronach książki z bardzo czarnym humorem.

Indie – Jak zamordować nauczyciela medytacji dla początkujących?

Varanasi w Indiach

Gdy przyjechałem z Tadż Mahal do Varanasi, od razu wyszedłem z hostelu, żeby zobaczyć to i owo. Varanasi to dziwne miejsce i dla wielu szokujące. Mnie specjalnie nie ruszyło. Samo palenie zwłok w krematoriach też było smętne i liche. Widok krów zżerających kwiatki ze zmarłych to dla mnie chleb powszedni. Wygłodniałe psy grzebiące w ludzkich szczątkach były dla mnie jak zwykłe popołudnie z rodziną w lesie. Dopiero odrobinę dalej, w dół rzeki, zobaczyłem, że ludzie pluskają się w tej samej wodzie, do której wcześniej zrzucali martwe ciała. Wtedy na mojej twarzy zagościł uśmiech. Poczułem, że ten dzień będzie udany.

Zimbabwe – Dlaczego nie brać karła do raftingu?

rafting karzel

Rafting na Zambezi (Afryka) jest najlepszym na świecie spływem pontonowym. Trudno temu zaprzeczyć. Na całej trasie jest tyle kaskad i załamań, że tratwa co chwilę ląduje do góry nogami, wywalając wszystkich do rwącej wody. Zajebista sprawa! Podstawą udanego spływu jest dobrze zgrana załoga. Powinni to być w pełni sprawni i zwinni ludzie, którzy nie boją się wyzwań. A ja do drużyny wybrałem karła, który kompletnie zdezorganizował pracę naszej grupy.

Filipiny – Dlaczego lepiej podróżować samemu niż z kobietą?

29 listopada 2016 Dwójka, Filipiny, seks, Top 5 13 komentarzy
Podróżowanie z kobietą

Miałem sen. Wspaniały sen. Wszystko wyglądało jak na idealnych wakacjach. Słońce, złocisty piasek i błękitna woda… Tego mi było trzeba. Dookoła kręcili się moi przyjaciele. Raczyli się to piwem, to papieroskiem. Słońce zmysłowo grzało mnie w przedramiona i kark. W tle pobrzmiewała muzyka. To było to. Istna sielanka. Czułem, że złapałem Pana Boga za nogi. Stałem w bezruchu i uśmiechałem się do siebie. Szczęśliwy, spełniony. Za chwilę usłyszałem głos odpalanej betoniarki. Sekundę po tym zaczęła trąbić na mnie koparka. Zszedłem z drogi. Przypomniałem sobie, że jestem na budowie. Ocknąłem się.

Indie – LSD w Indiach

19 października 2016 Dwójka, Indie, narkotyki 5 komentarzy
Bunkrów nie ma II

Kolejna historia o LSD na tym blogu. Więc od początku. Leżałem na hamaku i rozważałem morderstwo krowy, która codziennie wchodziła i srała mi na taras. Rozjechałbym dziwkę motocyklem, wmawiając później lokalnym, że Mećka popełniła samobójstwo. Chwilę potem napisał do mnie brodaty Hiszpan. Pytał, czy nie chcę podjechać nad jeziorko nieopodal i zapalić. Było tam kilka kilometrów drogi skuterem, ale nic innego nie było do roboty. A krowa się jeszcze doigra…

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.