80 dni do zakończenia sprzedaży. Zgarnij ostatnie egzemplarze.

Brazylia – Przychodzi Tony do lekarza

9 października 2015 Brazylia, czarny humor 4 komentarze
Wizyta u lekarza w Brazylii

W Brazylii służba zdrowia ma się dużo gorzej niż w Polsce. Tam, gdy nie masz hajsu, a akurat się pochorowałeś, możesz sobie śmiało przerzucić stryczek przez belkę na suficie. Gdy polegasz tylko na publicznej służbie zdrowia – wyleczenie byle pryszcza będzie trwało latami.

Brazylia – Jak zostać aresztowanym za posiadanie koksu?

1 października 2015 Brazylia, Jedynka, narkotyki 12 komentarzy
Aresztowanie w Brazylii za koks

Naprawdę nie chciałem tam iść. Jedynym powodem, dla którego wybrałem się na tę imprezę, była piękna i delikatna kobieta imieniem Isabela. Flirtowałem z nią od kilku dni, a ponieważ była to jej ostatnia noc, nie chciałem przegapić okazji. I gdyby ktoś dzień wcześniej powiedział mi, że zostanę złapany z kilkoma gramami koksu w Brazylii, potraktowałbym to jak słaby żart.

Brazylia – Jak zostałem dźgnięty nożem w Rio de Janeiro?

Rio de Janeiro

Od dwóch tygodni siedziałem w Rio de Janeiro i spotykałem się z Aną Paulą poznaną w Buenos Aires. Miała dwadzieścia lat i była biała jak na Brazylijkę z miasta Boga. Właściwie mieszkała w Niteroi, miasta po drugiej stronie mostu, przecinającego zatokę Guanabara.

Argentyna – Nieogolony Bóbr

Nieogolony bóbr z Chile - Chilijskie bobry

W poprzedniej historii „Koszmary Senne” (która jest dostępna tylko w książce), poszedłem do łóżka z nieogoloną Chilijką. Tak mną to wstrząsnęło, że przez kilka dni nawiedzały mnie przerażające sny.

—

Nieogolony bóbr śnił mi się przez kilka następnych dni. Gonił mnie w ciemnym tunelu, a ja, jak to zwykle w snach, biegłem z nogami w bagnie. Zawsze tak jest w snach. Choćby goniło cię stado krwiożerczych wiewiórek, to nie ma chuja, grzęźniesz w tej galarecie po kolana i nawet przebierając nogami ile się da, nie jesteś w stanie spierdolić. A ten nieogolony bóbr, który mnie gonił, zawsze był szybszy ode mnie. Czasami budziłem się w nocy cały spocony i przerażony. „No kurwa, no nie! Teraz to piździcho prawie mnie dopadło”.

Argentyna – Zjadłem LSD z głuchoniemym

LSD z głuchoniemym

Któregoś dnia Maria zaproponowała mi udanie się do siostrzanego hostelu, czyli Florida Obelisco. Znajdował się blisko, jakieś dziesięć minut z buta, a z dachu budynku roztaczał się zajebisty widok na obelisk w samym centrum Buenos Aires. Zwinęliśmy kilka lolków i poszliśmy w to miejsce. Nie sądziłem, że następnego dnia zjem LSD z głuchoniemym.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.