Nepal – Nic tak nie cieszy jak złamana ręka

31 stycznia 2018 Nepal 3 komentarze
Nepal Bunkrów nie ma Kala Pattar trekking

Dzisiejsza historia będzie ostatnią z Nepalu. Opowiem Ci o tym, jak wydostałem się z pułapki w Himalajach. Wszystko kosztem tragedii bliźniego. Uwielbiam, gdy ktoś łamie rękę, a mnie przechodzi fala rozkoszy i ekstazy.

Nepal – Droga przez piekło

19 grudnia 2017 czarny humor, Nepal 5 komentarzy
Ewakuacja z Nepalu

Dzisiejsza historia nie będzie o polityce. Już Wam nie zrobię takiego numeru jak ostatnio. Zostajemy w Himalajach, gdzie opowiem Wam o tym, jak trudne jest przejście przez przełęcz na wysokości 5400 m n.p.m. Szczególnie jeśli jesteście sami, napadało pół metra śniegu, nie macie wody, a śnieg nie smakuje już jak w dzieciństwie. To była droga przez piekło.

Nepal – Zioło, hasz i mleko

9 sierpnia 2017 narkotyki, Nepal 2 komentarze
Zioło hasz mleko Nepal

Nadchodziła chwila próby. Arcytrudny czas w moim życiu. W Nepalu zbliżała się połowa marca. Temperatura podnosiła się. Topniały śniegi, noce były coraz cieplejsze a ja rozpocząłem przygotowania do trekkingu dookoła Annapurny. Dwudziestodniowa wycieczka dookoła tej ósmej najwyższej góry świata należy do jednych z najpiękniejszych tras na świecie. Jarałem się tym jak marzanna na wiosnę.

72 nowe historie, które przeczytasz w pierwszej książce!

Jeśli nie czytałeś jeszcze książki „Bunkrów nie ma”, to poniżej wrzuciłem wszystkie 72 historie, których nie znajdziesz blogu. Dostępne są tylko w książce. Do każdej z nich dorzuciłem ilustrację i krótką zajawkę. Ponad te niedostępne historie z książki, kolejne 28 opublikowałem również na blogu. Razem daje to 100 historii, które spisałem na 540 stronach książki z bardzo czarnym humorem.

Zimbabwe – Dlaczego nie brać karła do raftingu?

12 grudnia 2016 czarny humor, Top 5 0 komentarzy
rafting karzel

Rafting na Zambezi (Afryka) jest najlepszym na świecie spływem pontonowym. Trudno temu zaprzeczyć. Na całej trasie jest tyle kaskad i załamań, że tratwa co chwilę ląduje do góry nogami, wywalając wszystkich do rwącej wody. Zajebista sprawa! Podstawą udanego spływu jest dobrze zgrana załoga. Powinni to być w pełni sprawni i zwinni ludzie, którzy nie boją się wyzwań. A ja do drużyny wybrałem karła, który kompletnie zdezorganizował pracę naszej grupy.

Blog o podróżach, seksie i narkotykach. Bardzo czarny humor.